"Słuchowisko musi być tak napisane, żeby słuchacze wiedzieli, jak to sobie wyobrazić w głowie, a nie żeby zastanawiali się, co autor miał na myśli. To musi być absolutnie jasne" - wyjaśnia Grabowska, która przyznaje, że zmierzenie się z tą formą było dla niej fascynującym wyzwaniem. "Kwestie dialogowe wypowiada się z bardzo dużą dokładnością, bo tam właściwie każde słowo ma znaczenie, każdy zlepek słów, każde zdanie i to, w którym momencie się pojawia. To buduje całą historię."
- Ałbena Grabowska
To fascynująca opowieść o tym, jak często godzimy się na życie w świecie pozorów i zakłamania w imię zachowania spokoju. Słuchowisko pokazuje jednak moment przełomu, w którym bohaterka - może nawet nieświadomie - burzy ten misternie zbudowany świat iluzji. Historia jest napisana w sposób niezwykle błyskotliwy i przewrotny, a bohaterowie są złożonymi postaciami - każdy z nich skrywa jakąś tajemnicę. Czasem pojawia się taki niepokój, że skoro nagrywamy coś w wersji audio, to brak obrazu może być odczuwalny. Jednak w przypadku tego słuchowiska ani przez chwilę tego nie odczułam. Historia rozgrywa się w krótkim czasie, ale aż kipi od emocji. - podkreśla siłę warstwy dźwiękowej Ostaszewska
- Maja Ostaszewska
Człowiek ma naturalną mózgową potrzebę - i mówię to jako neurolog - używania wyobraźni w taki sposób, żeby stworzyć pełny obraz lub dalszy ciąg wysłuchanej rozmowy. W przypadku słuchowiska dostajemy pewną opowieść. Ma początek, rozwój, punkt kulminacyjny i zaskakujące zakończenie. Odbieramy tę opowieść pozornie tylko słuchem. Bo nasza wyobraźnia już pracuje wtedy nad stworzeniem obrazu. - przyznaje autorka, tłumacząc fenomen słuchowisk.
- Ałbena Grabowska